gdy z wojenki powracałem
Κλίση του ρήματος «powracać» - πολωνικά ρήματα και οι κλίσεις τους σε όλους τους χρόνους από το εργαλείο Ρήματα της bab.la.
W starym kutrze gdzieś na dnie. Liczę światła statków na redzie. Wiem że tam też nie śpi ktoś. Kręta ścieżka do domu wiedzie. Taki jest człowieczy los. Latarnia puls mierzy uparcie. Stado żurawi w porcie śpi. Tylko falochron stoi na warcie. Czy ja to ja czy mi się śni.
Read about List z wojenki (Live at Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 2020) from Andrzej Sikorowski's 50 lat z śpiewania (Live at Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 2020) and see the artwork, lyrics and similar artists.
republika – jestem poławiaczem pereł lyrics : te wszystkie kobiety co pławiły się w mych snach tak nagle odeszły odpłynęły z moich plaż (te) nagle podniety otwieranie nowych małż wciąż głodny i bez perły powracałem z tamtych raf te wszystkie zapachy pulsujące pośród ud pochłonięte oceanem jednym kocham z twoich ust posłuchaj… gdy szukałem cię na dnie z zamkniętymi
RT @LozaGdanska: Jest czas na docinki, na żarty, na wojenki między kibicami, są też momenty, gdy jak nikt w tej naszej polskiej rzeczywistości potrafimy wspierać potrzebujących, bezbronnych, bez względu na klubowe sympatieto ta chwila, kto może niech dorzuci kilka złotych dla Danielka. 17 Dec 2021
Message Accrocheur Pour Site De Rencontre. Dwudziestolecie międzywojenne Kategoria: Dwudziestolecie międzywojenne Data publikacji: Gorące lato 1939 roku nie dla każdego było okresem beztroskiej sielanki. Wiele polskich rodzin ostatnie miesiące wolności spędziło rozmyślając o wojnie. Ale czy do hitlerowskiego najazdu i wieloletniej okupacji można się było w ogóle przygotować? Sylwester 1938 roku państwo Wardellowie obchodzili z prawdziwą pompą, podobnie zresztą jak każdy poprzedni w wolnej Polsce. Halina, zamożna warszawianka, żona i matka, a jednocześnie jedna z niewielu polskich przedwojennych adwokatek, już od kilku tygodni szykowała odpowiednią toaletę. Razem z mężem pierwszą połowę wieczoru spędzili w domowej atmosferze, w towarzystwie rodziców i małej córeczki Ewy. Człowiek, który wypił o kieliszek za dużo Dopiero po północy ruszyli bawić się w gronie znajomych w luksusowej willi na Saskiej Kępie. Nie było to zwyczajne przyjęcie, ale raut przeznaczony wyłącznie dla ludzi ze świecznika. Stawili się politycy, arystokraci, najlepiej sytuowani przedsiębiorcy oraz ci, którzy na ów świecznik dopiero się wspinali. Nad pełną blichtru otoczką czuwała gospodyni. W Sylwestra 1938 roku zapewne niejednej osobie po głowie kołatały się dokładnie takie same pytania, co Halinie Wardell (źródło: domena publiczna). Pośród brzęku szkła, gwaru rozmów i wspaniałych potraw Halina Wardell mimo wszystko nie czuła się dobrze. Uwielbiała podobne zabawy, tym razem jednak pewna uporczywa plotka nie pozwalała jej skupić swojej uwagi na świętowaniu. Jej sąsiadem przy stole był potentat przemysłu stalowego. Kobieta wreszcie nie wytrzymała i zapytała go wprost: – Proszę pana, czy będzie wojna w tym roku? – Oczywiście, przecież nigdy nie miałem takiej koniunktury jak obecnie! Zapytany o to samo wzięty adwokat, człowiek o szerokich koneksjach i bajecznych dochodach, również bez wahania przytaknął. Był absolutnie pewien wybuchu konfliktu i to zaraz po żniwach. Twierdził ponadto, że najlepiej już teraz zacząć robić zapasy, absolutnie wszystkiego. Kiedy wojna wybuchnie, będzie na to o wiele za późno – przestrzegał. Halina Wardell już nawet nie myślała o tańcach i przysmakach. Dookoła roześmiani ludzie życzyli sobie nawzajem, by kolejny rok był jeszcze lepszy i jeszcze bardziej dochodowy od poprzedniego. Tymczasem jej myśli krążyły tylko wokół jednego tematu: jak zabezpieczyć się na wypadek wojny? No jak?! Przy pierwszej okazji zwierzyła się ze swoich obaw mężowi. Ten jednak z pobłażliwym uśmiechem zbagatelizował całą sprawę. „Rozmawiałaś z ludźmi, którzy wypili o jeden kieliszek za dużo” – stwierdził. Zobacz również:Skąd się wziął czarny rynek?Nie uwierzysz, że oni to jedli. 10 szokujących okupacyjnych potrawNasze babcie potrafiły przetrwać wszystko! Tak wyglądała wojna na domowym froncie Klient wie lepiej Kto chciał wyglądać dobrze i z klasą, kierował swoje kroki do pracowni Adolfa Zaremby, najsłynniejszego krawca przedwojennej Warszawy. To on ubierał arystokratów, polityków, finansistów, dyplomatów. W jego progi wstępowali także profesorowie, adwokaci i filmowe gwiazdy. Krótko mówiąc, crème de la crème ówczesnych polskich elit. Redakcja „Światowida” niestety się nie pomyliła ogłaszając już w styczniu 1939 „Rok Marsa”. Miał on jednak potrwać tak naprawdę niemal sześć lat (źródło: domena publiczna). Z każdym kolejnym miesiącem roku 1939 sytuacja międzynarodowa stawała się coraz bardziej napięta. Na ulicach polskich miast wpierw szeptano: „Będzie wojna z Niemcami”. Teraz ludzie mówią już o tym głośno. Ruch u Zaremby jest jednak taki, jak zawsze. Każdego dnia w eleganckim salonie pojawiają się wysoko postawione osobistości. Panu ministrowi trzeba zdjąć miarę na nowy frak, a ambasadorowi na wyjściowe palto. Czterdziestojednoletni Adolf, mąż, ojciec i poważny biznesmen woli się upewnić, jak naprawdę stoją sprawy. Czy wojna to brukowa pogłoska, czy prawdziwa obawa? Jeśli Hitler rzeczywiście ostrzy sobie zęby na Polskę, to przecież trzeba przygotować do zawieruchy siebie, rodzinę i interes. Co mógł w tej sytuacji zrobić człowiek o jego pozycji i znajomościach? Najlepiej zasięgnąć opinii u źródeł, czyli zapytać własnych, wysoko postawionych klientów. Po wielu latach Hanna Zaremba, córka słynnego krawca, wspominała tamte wydarzenia: U ojca dużo się ubierało ludzi z rządu, z Sejmu, oni twierdzili: „Panie Zaremba, wojny nie będzie”. Myśmy nawet jak wybuchła wojna, nie mieli co jeść, bo tata powiedział: „Nie robimy żadnych zapasów – ludzie robią zapasy na wojnę – niepotrzebnie”. Ćwiczenia przeciwgazowe i sanitarne Przysposobienia Wojskowego Kobiet w sierpniu 1939 roku (źródło: domena publiczna). Lepiej być przewrażliwionym niż głodnym Czy nadciąga wojna? Na tak postawione pytanie aż do ostatnich dni udzielano sprzecznych odpowiedzi. Także postawy Polaków w obliczu coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej nie były jednakowe. Niektórzy zapisywali się do organizacji paramilitarnych, oddawali swoje ostatnie kosztowności w ramach powszechnej zbiórki na pomoc wojsku. W kraju odbywały się ćwiczenia obrony przeciwlotniczej i gazowej oraz próbne alarmy. Byli też ludzie, którzy mimo wszystko nie wierzyli, że konflikt może wybuchnąć. Nie zaprzątali sobie głów budowaniem schronów, kupowaniem masek gazowych i gromadzeniem zapasów. Dopiero pamiętnego 1 września miało się okazać, kto miał rację. Wspomnienie innej wojny Już kilka miesięcy wcześniej mama i babcia Bogumiła Żórawskiego, kilkuletniego chłopca, który przeżyje w Warszawie wojnę i powstanie, zabrały się do gromadzenia żelaznych racji żywności. Chleb kroiły na kromki i suszyły w piecu. Następnie sucharki wkładały do worków i chowały poza zasięg dziecięcych rączek. Oprócz tego rodzina zaczęła magazynować wszelkie niepsujące się artykuły. Spiżarnia zapełniała się mąką, cukrem, a nawet suszonymi warzywami. Wiele rodzin, podobnie jak Żórawscy, doskonale pamiętało trudy I wojny światowej. Sama myśl o powrocie do lat głodu i niepewności wystarczała, żeby rozpocząć przygotowania – nawet jeśli sąsiedzi przyjmowali to z uśmiechem i docinkami. Piętno panikarza Nerwowy nastrój wyczuwało się wszędzie. Ludzie, wyzywani od panikarzy, kupowali zapałki, naftę oraz sól. Matka Tadeusza Brzezińskiego, który w 1939 roku był nastoletnim chłopcem, uczniem Szkoły im. Powstańców 1863 roku w Warszawie, gromadziła zwłaszcza ten ostatni produkt pierwszej potrzeby. W czasie poprzedniego światowego konfliktu za sól można było dostać wszystko. Kobieta liczyła na to, że w razie wybuchu wojny scenariusz się powtórzy i czego nie zdąży kupić, dostanie za solną walutę. Halina Wardell też wiedziała swoje. Miała pieniądze i możliwości, a gromadzenie produktów, których na sklepowych półkach był dostatek, nie wyrządzało nikomu krzywdy. Już w styczniu postanowiła, że nie pozwoli, żeby wojna ją zaskoczyła. Wiedziała jednak zarazem, że musi działać w najściślejszej tajemnicy. Przezorniejsi gromadzili zapasy już na długo przed wybuchem wojny. Inni czekali do ostatniej chwili, stojąc w długich kolejkach do sklepów. Zdjęcie z książki Aleksandry Zaprutko-Janickiej „Okupacja od kuchni”. Nietrudno było sobie wyobrazić, jak zareaguje otoczenie czy nawet jej własna rodzina. Samą wzmianką o robieniu zapasów naraziłaby się na śmieszność. Spiżarnia na ciężkie czasy W przygotowania wtajemniczyła tylko dwie osoby – pokojówkę Anię i pana Przyborowskiego, który wykonywał dla rodziny różne prace w domu. To właśnie jemu Halina Wardell powierzyła wszystko. Uczciwy i systematyczny mężczyzna miał za zadanie przygotować zapasy „jak na ciężką, długą wojnę”. Znał dobrze gospodarstwo domowe, wiedział, ile osób w nim na stałe przebywa i jakie są ich potrzeby. Pobierał od pracodawczyni pieniądze na konkretne zakupy i ciągle kursował z nimi dorożkami. Spiżarnia bardzo szybko się zapełniała. W końcu zaczęła przypominać całkiem nieźle zaopatrzony sklep kolonialny. Pochodząca ze wsi pokojówka patrzyła na to z szeroko rozdziawionymi ustami, a Przyborowski tłumaczył: Tutaj ustawiliśmy mąkę, tutaj kaszę i cukier, kawy i herbaty w tym domu idzie dużo, boczek […], suszone owoce dla dziecka, miód i grzyby trzeba sprowadzić od Macieja ze wsi, a masło topione i smalec zakopalim w piwnicy, bo zimno tam. Na pewno będziemy jeszcze smażyli borówki, pomidory i marynowali grzyby. Przygotowując się do nadchodzącej wojny Halina Wardell zadbała o odpowiednio duży zapas węgla (źródło: domena publiczna). Czarne złoto w piwnicy Na jedzeniu rzecz się nie kończyła. Halina Wardell zadbała również o nie mniej ważny surowiec – opał. Zamiast zwyczajowych dwóch ton węgla zdecydowała się tym razem zamówić pięć. Gdyby wieść o tym dotarła do jej męża, na pewno pokładałby się ze śmiechu – mimo że był poważnym urzędnikiem państwowym, zupełnie nieznającym się na żartach. To właśnie jego postawę należałoby uznać za standard. W prasie i radiu nieustannie przypominano o sile armii i nieustępliwości rządzących krajem spadkobierców marszałka Piłsudskiego. Zwykli Polacy woleli sny o potędze od codziennej trwogi. Zamiast przejmować się wyimaginowanymi inwazjami na granice Rzeczpospolitej, cieszyli się upalnym latem i używali życia. To właśnie nimi w lipcu i sierpniu zapełniły się miejscowości letniskowe. Tłumy przybyły do Truskawca, Zakopanego, nad polskie morze. Plażowali minister spraw zagranicznych Józef Beck i wojewoda pomorski Władysław Raczkiewicz, oficerowie i urzędnicy państwowi. Sielanka trwała aż do 25 sierpnia. Nowe rozkazy były niczym grom z jasnego nieba. Odwołano wszystkie urlopy wojskowe, a letnikom nakazano niezwłoczne opuszczenie Półwyspu Helskiego. 30 sierpnia ogłoszono powszechną mobilizację. *** „Okupacja od Kuchni” to poruszająca opowieść o czasach, w których za nielegalne świniobicie można było trafić do Auschwitz, warzywa hodowano w podwórkach kamienic, a zużytymi fusami handlowano na czarnym rynku. To także niezwykła książka kucharska: pełna oryginalnych przepisów i praktycznych porad z lat 1939-1945. Polecamy! Zobacz również
Gdy Janeczek Z Wojenki Wróci... Gdy Janeczek z wojenki wróci, hura! hura! Przyjmiemy go jak nalezy, hura, hura Młodzieży śmiech, oklasków moc Wszystkie panienki jego bedą I radzi wszyscy będą gdy Janek z wojny wróciI zagra pięknie kapela, hura! hura! By powitać dzielnego chłopca, hura, hura I wróci młodziakom humor znów Kwieciem umają scieżkę mu I radzi wszyscy będą gdy Janek z wojny wróciSzykujcie tedy dwójniaka, hura! hura! By wypić zdrowie wojaka, hura, hura Kwiecisty wieniec gotów już Za wszystkich wrogów co wziął pod nóż I radzi wszyscy będą gdy Janek z wojny wróciNiech zabawa trwa dziś do rana, hura! hura! Niech każdy wszystko z siebie da, hura, hura Podarków dlań nieście pełne ręce A radość napełni żołnierza serce I radzi wszyscy będą gdy Janek z wojny wróci English translationEnglish When Janeczek comes back from the war When Janeczek comes back from the war, hurray! hurray! We will welcome him as we should, hurray, hurray! Laughter of the youth, plenty of applause All damsels will be his And everybody will be content when Janek comes back from the warAnd the band will play beautifully, hurray! Hurray! To welcome the brave boy, hurray, hurray! And youngsters will be in good mood again They'll adorn his path with flowers And everybody will be content when Janek comes back from the warThen be ready with mead, hurray! Hurray! To drink to the warrior's health, hurray! Hurray! Flower crown is ready For all the enemies that he took under his knife And everybody will be content when Janek comes back from the warLet the fun last today till morning, hurray! Hurray! Let everybody give their best, hurray, hurray Bring hands full of gifts for him And joy will fill soldier's heart And everybody will be content when Janek comes back from the war
Join others and track this song Scrobble, find and rediscover music with a account Similar Tracks Featured On Similar Tracks Scrobble Stats Recent Listening Trend Day Listeners Thursday 27 January 2022 0 Friday 28 January 2022 0 Saturday 29 January 2022 0 Sunday 30 January 2022 0 Monday 31 January 2022 0 Tuesday 1 February 2022 1 Wednesday 2 February 2022 0 Thursday 3 February 2022 1 Friday 4 February 2022 0 Saturday 5 February 2022 0 Sunday 6 February 2022 0 Monday 7 February 2022 0 Tuesday 8 February 2022 0 Wednesday 9 February 2022 0 Thursday 10 February 2022 0 Friday 11 February 2022 0 Saturday 12 February 2022 0 Sunday 13 February 2022 0 Monday 14 February 2022 0 Tuesday 15 February 2022 0 Wednesday 16 February 2022 0 Thursday 17 February 2022 0 Friday 18 February 2022 1 Saturday 19 February 2022 0 Sunday 20 February 2022 0 Monday 21 February 2022 1 Tuesday 22 February 2022 0 Wednesday 23 February 2022 0 Thursday 24 February 2022 0 Friday 25 February 2022 0 Saturday 26 February 2022 1 Sunday 27 February 2022 0 Monday 28 February 2022 0 Tuesday 1 March 2022 0 Wednesday 2 March 2022 0 Thursday 3 March 2022 0 Friday 4 March 2022 0 Saturday 5 March 2022 0 Sunday 6 March 2022 0 Monday 7 March 2022 0 Tuesday 8 March 2022 0 Wednesday 9 March 2022 0 Thursday 10 March 2022 0 Friday 11 March 2022 1 Saturday 12 March 2022 0 Sunday 13 March 2022 1 Monday 14 March 2022 0 Tuesday 15 March 2022 0 Wednesday 16 March 2022 0 Thursday 17 March 2022 1 Friday 18 March 2022 0 Saturday 19 March 2022 0 Sunday 20 March 2022 0 Monday 21 March 2022 0 Tuesday 22 March 2022 0 Wednesday 23 March 2022 0 Thursday 24 March 2022 0 Friday 25 March 2022 0 Saturday 26 March 2022 0 Sunday 27 March 2022 0 Monday 28 March 2022 0 Tuesday 29 March 2022 1 Wednesday 30 March 2022 0 Thursday 31 March 2022 0 Friday 1 April 2022 0 Saturday 2 April 2022 0 Sunday 3 April 2022 0 Monday 4 April 2022 0 Tuesday 5 April 2022 0 Wednesday 6 April 2022 0 Thursday 7 April 2022 0 Friday 8 April 2022 0 Saturday 9 April 2022 0 Sunday 10 April 2022 1 Monday 11 April 2022 0 Tuesday 12 April 2022 0 Wednesday 13 April 2022 0 Thursday 14 April 2022 0 Friday 15 April 2022 0 Saturday 16 April 2022 0 Sunday 17 April 2022 0 Monday 18 April 2022 0 Tuesday 19 April 2022 0 Wednesday 20 April 2022 1 Thursday 21 April 2022 0 Friday 22 April 2022 0 Saturday 23 April 2022 0 Sunday 24 April 2022 0 Monday 25 April 2022 0 Tuesday 26 April 2022 0 Wednesday 27 April 2022 0 Thursday 28 April 2022 0 Friday 29 April 2022 0 Saturday 30 April 2022 1 Sunday 1 May 2022 0 Monday 2 May 2022 1 Tuesday 3 May 2022 0 Wednesday 4 May 2022 0 Thursday 5 May 2022 0 Friday 6 May 2022 0 Saturday 7 May 2022 0 Sunday 8 May 2022 0 Monday 9 May 2022 0 Tuesday 10 May 2022 0 Wednesday 11 May 2022 1 Thursday 12 May 2022 0 Friday 13 May 2022 0 Saturday 14 May 2022 0 Sunday 15 May 2022 1 Monday 16 May 2022 0 Tuesday 17 May 2022 0 Wednesday 18 May 2022 0 Thursday 19 May 2022 0 Friday 20 May 2022 0 Saturday 21 May 2022 0 Sunday 22 May 2022 0 Monday 23 May 2022 0 Tuesday 24 May 2022 0 Wednesday 25 May 2022 0 Thursday 26 May 2022 0 Friday 27 May 2022 0 Saturday 28 May 2022 0 Sunday 29 May 2022 0 Monday 30 May 2022 0 Tuesday 31 May 2022 0 Wednesday 1 June 2022 0 Thursday 2 June 2022 0 Friday 3 June 2022 0 Saturday 4 June 2022 0 Sunday 5 June 2022 0 Monday 6 June 2022 0 Tuesday 7 June 2022 0 Wednesday 8 June 2022 1 Thursday 9 June 2022 0 Friday 10 June 2022 0 Saturday 11 June 2022 0 Sunday 12 June 2022 0 Monday 13 June 2022 0 Tuesday 14 June 2022 0 Wednesday 15 June 2022 0 Thursday 16 June 2022 0 Friday 17 June 2022 0 Saturday 18 June 2022 0 Sunday 19 June 2022 1 Monday 20 June 2022 0 Tuesday 21 June 2022 0 Wednesday 22 June 2022 0 Thursday 23 June 2022 0 Friday 24 June 2022 0 Saturday 25 June 2022 0 Sunday 26 June 2022 0 Monday 27 June 2022 0 Tuesday 28 June 2022 0 Wednesday 29 June 2022 0 Thursday 30 June 2022 0 Friday 1 July 2022 0 Saturday 2 July 2022 0 Sunday 3 July 2022 0 Monday 4 July 2022 0 Tuesday 5 July 2022 0 Wednesday 6 July 2022 0 Thursday 7 July 2022 0 Friday 8 July 2022 0 Saturday 9 July 2022 0 Sunday 10 July 2022 0 Monday 11 July 2022 0 Tuesday 12 July 2022 0 Wednesday 13 July 2022 0 Thursday 14 July 2022 0 Friday 15 July 2022 0 Saturday 16 July 2022 0 Sunday 17 July 2022 0 Monday 18 July 2022 0 Tuesday 19 July 2022 0 Wednesday 20 July 2022 0 Thursday 21 July 2022 0 Friday 22 July 2022 0 Saturday 23 July 2022 0 Sunday 24 July 2022 1 Monday 25 July 2022 0 Tuesday 26 July 2022 1 Play this track YouTube External Links Apple Music Facebook (HufiecLudola) About This Artist Ludola 1,523 listeners Related Tags Ludola is a neofolk project from Poland. The name was taken from “Krak syn Ludoli" ("Krak, Ludola’s Son") by Stanislaw Szukalski. Ludola’s roots are firmly grounded in Poland’s proud history, literary and martial figures. View wiki Ludola is a neofolk project from Poland. The name was taken from “Krak syn Ludoli" ("Krak, Ludola’s Son") by Stanislaw Szukalski. Ludola’s roots are firmly grounded in Poland… read more Ludola is a neofolk project from Poland. The name was taken from “Krak syn Ludoli" ("Krak, Ludola’s Son") by Stanislaw Szukalski. Ludola’s roots are firmly grounded in Poland’s proud history, literary and martial figures… read more View full artist profile Similar Artists Jar 9,476 listeners View all similar artists
Albert Speer, wielki mag organizacji, napisał w swoich wspomnieniach pod adresem aliantów: „Już w 1943 r. można byłoby w dużej mierze rozstrzygnąć losy wojny, gdyby zamiast rozległych, ale bezsensownych bombardowań terenowych [alianci] podjęli próbę wyłączenia ośrodków produkcji zbrojeniowej”. Koncepcja brytyjska. Właśnie o to spierali się w tym czasie brytyjski z amerykańskim dowódcą sił powietrznych. Generał Carl Spaatz, dowódca amerykańskiego lotnictwa strategicznego, był za skoncentrowaniem się na niszczeniu fabryk syntetycznego paliwa. Artur Tedder, marszałek lotnictwa brytyjskiego, był zwolennikiem bombardowania linii kolejowych uważając, że jest to szybszy sposób pozbawienia wojsk ich zdolności manewrowania, a więc i skrócenia czasu wojny. Górę wzięła koncepcja brytyjska. Pomocnik Historyczny „Tajemnice końca wojny” (100165) z dnia Polityka; s. 80 Oryginalny tytuł tekstu: "Czy wojnę można było zakończyć wcześniej"
Andrzej Dworak Czołowi tureccy politycy w ostatnim czasie nie przebierają w słowach i ostro atakują europejskich liderów. Robią to głównie na wewnętrzny użytek, bo doskonale wiedzą, że obie strony, Ankara i Bruksela potrzebują siebie i to bardzo. Boris Becker, niegdyś wielka gwiazda niemieckiego tenisa, biznesmen, trener i celebryta, nie zorientował się początkowo, o co chodzi, kiedy kilkanaście dni temu zerknął na swoje konto na Twitterze i zobaczył tam hashtag #Nazialmanya. Ki diabeł? - mógł sobie pomyśleć - kto mi tu wymyśla od niemieckiego nazisty? Co to za hejt? Nieznani sprawcy włamali się nie tylko na konto Beckera, ale też innych znanych w Niemczech postaci i firm i pozostawili tam po turecku wyzwiska o niemieckich nazistach. Hejt otrzymali klub piłkarski Borussia Dortmund, magazyn „Forbes”, dziennik „Die Welt”, Amnesty International oraz piłkarz Bayernu Hiszpan Javi Martiez. Czym sobie zasłużył hiszpański obrońca na skojarzenie z nazistami, nie wiadomo, ale że dzisiejsi Niemcy to naziści, o tym od niedawna wiedzą w Turcji. Prezydent Recep Tayyip Erdogan zarzucił niemieckiemu rządowi, że stosuje metody działania nazistów, a kanclerz Angela Merkel popiera terrorystów. Takiego języka w dyplomacji między dwoma w zasadzie zaprzyjaźnionymi krajami jeszcze nie słyszano, ale reakcja Berlina na obelgi przybrała postać racjonalną, nie emocjonalną. Odrzucono ataki tureckich polityków - wypowiadali się w tonie podobnym do prezydenta Erdogana też inni - jako bezzasadne i poniżej poziomu. Do sąsiadów Niemców Holendrów również dotarły hashtagi #Nazihollanda, a wcześniej rząd w Hadze dostał od prezydenta Erdogana łatkę nazistów. Kraj, który szczyci się mianem stolicy demokracji, uprawia nazistowską politykę - w tym duchu wypowiadał się publicznie turecki przywódca. Holendrzy wkurzyli go jeszcze bardziej niż Niemcy. Oskarżył ich nawet o współudział w zamordowaniu tysięcy muzułmanów w Srebrenicy w czasie wojny w Bośni w 1995 roku. Co tak rozwścieczyło Turków? Wszystko zaczęło się w niewielkim, liczącym 30 tysięcy mieszkańców miasteczku Gaggenau w Badenii-Wirtembergii. Jego burmistrz odmówił zgody na wiec wyborczy z udziałem ministra tureckiego rządu. Zaraz potem taki sam zakaz zastosowały władze Kolonii. Tureccy politycy pojawili się w Niemczech jako osoby prywatne, a organizatorzy spotkań z nimi pominęli w zgłoszeniach do władz właściwy cel zgromadzeń - ministrowie mieli w imieniu rządu w Ankarze nawoływać do głosowaniu w referendum 16 kwietnia na rzecz zmiany ustroju Turcji z parlamentarnego na prezydencki, co oznaczałoby rozszerzenie uprawnień prezydenta Erdogana. Wszyscy wiedzieli jednak, że błędy formalne to jedno, a generalnie władze w Niemczech nie życzą sobie przenoszenia na swój teren podziałów i konfliktów wewnątrztureckich, że nie zamierzają popierać Erdogana i jego dyktatorskiego stylu rządów - aresztowań i zastraszania przeciwników politycznych, aresztowań dziennikarzy - korespondenta dziennika „Die Welt” i jego około 150 kolegów po fachu - tłumienia wolności słowa. Jeszcze ostrzej zareagowali Holendrzy, którzy po prostu wydalili z kraju minister rządu w Ankarze zmierzającą na wiec w Rotterdamie. To doprowadziło do obelg i gróźb ze strony polityków tureckich oraz zamieszek spowodowanych przez zwolenników Erdogana, którzy do kamer pokazywali, jak zamierzają się rozprawić z Holandią - rozcinali nożami pomarańcze na znak, że tak skończą z oranje. Zrezygnować z czwartego co do wielkości po Stambule, Ankarze i Izmirze okręgu wyborczego, jakim dla Turków są Niemcy? Nigdy! - myślą sobie władze w Ankarze. Nie zrezygnują z kampanii wśród niemieckich Turków, spośród których aż 1,4 mln jest uprawnionych do głosowania. W 2015 w czasie wyborów parlamentarnych partia Erdogana AKP otrzymała tu 45 proc. głosów. Najwięcej tureckich wyborców mieszka w Nadrenii Północnej-Westfalii (33 proc.), w Badenii-Wirtembergii jest ich 17 proc, w Bawarii - 13 proc., w Hesji - 11 proc., a w Berlinie - 7 proc. Osób tureckiego pochodzenia jest w Niemczech do 3,5 mln (w Holandii ok. 480 tysięcy). Wśród nich przebiegają ostre linie podziału między zwolennikami a przeciwnikami Erdogana, jest to potencjalne źródło konfliktów - dodatkowych na terenie Niemiec, oprócz zwyczajnych i naturalnych napięć między Turkami a Niemcami, z którymi państwo niemieckie radzi sobie dość dobrze. Dwadzieścia kilka lat temu w Gelsenkirchen urodzili się dwaj chłopcy, którzy wykazywali ogromny talent sportowy. Rodzice posłali ich do szkółki piłkarskiej, a później obaj dostali się do młodzieżowych klubów i rozpoczęli kariery piłkarzy. Obaj mieli smykałkę do kierowania grą, rozdzielania piłek, więc zostali pomocnikami. Dostali się do najlepszych klubów Bundesligi i zostali reprezentantami Niemiec. Mesut miał więcej szczęścia od İlkaya, którego przed najważniejszymi turniejami z gry w reprezentacji eliminowały kontuzje, i został mistrzem świata. Dziś İlkay Gündoğan i Mesut Özil grają w angielskiej Premiership, najlepszej lidze na świecie, i do ojczyzny przyjeżdżają na zgrupowania reprezentacji. Podobnie, jak ich kolega z Liverpoolu, młodszy o parę lat, urodzony we Frankfurcie nad Menem Emre Can. A Ömer Toprak, Hamit Altıntop, Nuri Sahin, Hakan Calhanoglu i Yunus Malli to urodzeni w Niemczech reprezentanci Turcji i czołowi gracze Bundesligi. Cem Özdemir urodził się w Bad Urach i jest niemieckim politykiem pochodzenia tureckiego, posłem do Bundestagu i byłym deputowanym do Parlamentu Europejskiego, współprzewodniczącym partii Zielonych. W 1994 roku byli on i Leyla Onur pierwszymi posłami do niemieckiego paramentu urodzonymi z tureckich rodziców. Erdoğan Atalay z Hanoweru to gwiazda serialu „Kobra - oddział specjalny”. Fatih Akin z Hamburga jest niemieckim reżyserem, scenarzystą i aktorem, twórcą wielokrotnie nagradzanego filmu „Solino”. Z dowcipów kabareciarzy Kanyi Yanara, Bülenta Ceylana, Serdara Somuncu śmieją się całe Niemcy - z turecką mniejszością włącznie, która odnajduje się w kreowanych przez nich rzeczywistości i języku będącego mistrzowskim połączeniem mowy Goethego i specyficznej, tureckiej wymowy. A język to w integracji rzecz podstawowa, największa pomoc w życiowej karierze i jednocześnie największa przeszkoda - dzieci z rodzin imigrantów, także słabo zasymilowanych Turków, bo takich, którzy nie chcą się zbyt głęboko integrować, jest wielu, mają największe kłopoty w szkole. Dlatego ponad 53 proc. Turków w Niemczech narzeka na system szkolnictwa. To jedna z bolączek integracji, która w Niemczech jest przykładem sukcesu z pewnymi zastrzeżeniami. Nikt jednak nie przyjeżdżałby do kraju i w nim zostawał, w którym by się nie mógł odnaleźć i który nie dawałby mu wolności oraz możliwości rozwoju. Dziś nie da się wymazać Turków z niemieckiej rzeczywistości. I nikt tego nie chce - także pomstujący na nazistów Erdogan. Awantura z Berlinem i w ogóle z zachodnią Europą jest mu nawet na rękę. Ale awantura przeminie, a sąsiedztwo Turcji i Europy pozostanie. Krytyka polityki rządu Turcji ze strony państw UE powoduje, że przybywa zwolenników prezydenta Erdogana. Tak to działa i na to gra Erdogan, który zdobył władzę na fali znakomitych osiągnięć tureckiej gospodarki - dzięki współpracy z UE - i poprawy poziomu życia ludności Turcji. Teraz nastąpił regres i władza jednoczy społeczeństwo wokół nowego wroga - Niemiec i Unii Europerjskiej. Taką samą zasadę zastosował doraźnie premier Holandii Mark Rutte, którego mocna reakcja na populistyczne zapędy Erdogana przyniosła mu zwycięstwo w wyborach, w których pokonał populistę Geerta Wildersa. Jeśli zatem Niemcy i państwa UE będą działały przemyślanie i rozważnie, będą miały szansę w starciu z polityką Turcji. Stawka jest duża. Turcy straszą, że znów zaczną wypuszczać uciekinierów w kierunku Europy, że zaleje ją fala uchodźców, ale dramatycznie potrzebują gospodarczej współpracy z UE. Mogą też spowodować kryzys finansowy - banki zachodnie udzieliły Turkom kredytów na prawie 150 miliardów euro (sami Hiszpanie pożyczyli im 85 mld, Francuzi 42 mld, Niemcy 15 mld, a Włosi 11 mld). Wobec brak spłat, wierzyciele mogliby mieć kłopoty. To też broń obosieczna. Dla nas najgroźniejsza jest postawa Turcji wobec NATO. Turcja blokuje współpracę w ramach sojuszu. Nie może działać współpraca wojskowa członków NATO z partnerami z Europy, Azji i państw byłego ZSRR, Gruzji i Ukrainy, zrzeszonymi w ramach Partnerstwa dla Pokoju. W sumie to 41 państw. Przez to mogą ucierpieć inicjatywy sojuszu w Kosowie, Afganistanie lub w basenie Morza Śródziemnego. A turecka blokada powoduje już, że w nowym kursie szkolenia akademii NATO w Rzymie nie bierze udziału nikt z państw Partnerstwa dla Pokoju. To wynika choćby z listu ambasador Finlandii przy NATO Piritty Asunmaay do szefa sojuszu Stoltenberga. Bezpośrednim powodem stanowiska Turcji jest postawa Austrii - członka Partnerstwa dla Pokoju - która domaga się od UE zerwania rozmów na temat przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej. To, póki co, najostrzejsze stanowisko w Unii, która - jak widać - może grać na wielu fortepianach. I wygrać, co byłoby korzystne dla Unii i Turcji.
gdy z wojenki powracałem