ty mi slonce ja ci deszcz tekst

Tajemniczy aparat, nietypowa chmura, zabójczy deszcz… to wszystko i wiele więcej można znaleźć w najnowszej książce autorstwa Joego Hilla. Ja kocham Ciebie; Ja się modlę jakbym darł palcami ziemię; Ja wierzę Panie, że to Ty; Jak brzask; Jak cenna jest; Jak Ci dziękować / Radość Jak Dawid; JAK DLUGO JESZCZE (Ps 13) Jak dobrze jest dziękować Ci; Jak łania pragnie; Jak mi dobrze; Jak odnaleźć mam Chrystusa; Jak ożywczy deszcz; Jak paciorki różańca Gdy zgaśnie słońce nie czuj się osamotniony. Bo w mroku czekam ja - niosę światło, bądź spokojny. W obliczu zła pokaż, że dobra jesteś godny. Przestań się bać, weź do serca ognia z mej pochodni (x2) Pamiętam drugi raz, kiedy słońce dla mnie zgasło. Ktoś ukochany mi na wieki miał wkrótce zasnąć. Testo di Edyta Górniak - Wszystko Jedno, Czy Słońce, Czy Deszcz, traduzione della canzone Wszystko Jedno, Czy Słońce, Czy Deszcz in italiano. Ascolta la canzone Edyta Górniak - Wszystko Jedno, Czy Słońce, Czy Deszcz online gratis. Tekst piosenki . Patrzeć prosto w Twoje oczy To jak patrzeć prosto w słońce Spada z nieba chmura złota Kiedy tango z Tobą tańczę Nie wypuszczaj mnie z Twych ramion Tylko z tobą mogę być Złote tango złote tango Złote tango w nocy lśni Całuj całuj mnie kochany Całuj aż do pierwszej krwi Złote tango złote tango Tylko ja i ty Message Accrocheur Pour Site De Rencontre. [Hook 1 x4] Słońce wzeszło nad Warszawskim ZOO [Verse 1: Flint] Poranek wita spowita bałaganem klita W głowie odbita, ale prześwietlona klisza Wywar był pity jak w sejmowych kuluarach Więc ładuje szczyty do gibona sklejam i odpalam Słońce wzeszło stopiony asfalt klei się z podeszwą Szczeka pies z patykiem biega dziecko Przeszło dwadzieścia lat tutaj w krew mi weszło Jak wenflon pompujący to ścierwo Stop [Hook 2 x4] Czarne chmury nad Warszawskim ZOO [Verse 2: Flint] Ile jeszcze potrwa zła passa Dziś krople deszczu zlepiają z asfaltem kurz miasta Chłód zastanawiającym jest fakt Czemu to nas nie doprowadziło do szaleństwa Klęska musi nadejść choć działam w słusznej sprawie Naprawdę coś między nami już nie jestem w stanie Opanowanie czy obojętność Nasze drogi jeszcze nie jednokrotnie się przetną Stop [Hook 1 x4] [Verse 3: Flint] Świt wyrusza w pogoń Hajsu plik wita monopol Klin to broń która się nie śniła filozofom Dziś pierdole to biorę izotopa Płacę i do zoba Przede mną jeszcze dosyć długa droga Słońce praży na horyzoncie widzę Patyk Dziś grają tam to co w Ślizgu czytałem przed laty Choć sam nie doczekałem się do wypłaty To czuję dobrze się i tego życzę Wam wariaty Stop [Hook 2 x4] [Verse 4: Flint] Halo? Ciągle dzwoniłaś nie sądzę że Ci jest wstyd Z poczty głosowej miałbym skitów na pięć płyt Czasem przeginam żeby odnaleźć balans Ty ciągle przeklinasz że mam swoją drogę swoje sny Nie chce się męczyć i nadwyrężać zaufania Wyjmuję kartę SIM łamię i na bruk upada Tak jak Ty też więc zakładam kaptur I mam nadzieje że myliłem się w większości przypadków Cześć [Hook 1 x4] [Outro] Już? Wracasz? [Refren: Major SPZ] Już wiem, że zrobiłem dobrze, zza chmur wychodzi słońce Lato będzie gorące, noce na plaży przy blasku gwiazd Biorę lożę i jadę nad morzę, mam skuter i szybkie łodzie Razem zatańczymy w wodzie, whisky na lodzie dla wszystkich was [Zwrotka 1: Major SPZ] Piasek, plaża, na niebie słońce, a jak będzie padać to mam w drinku parasolkę Surfer łapie falę, dzisiaj sie opalę, siedzimy za barem, jem penne z homarem Koszule, Hawaje, wódka z sokiem mango, dzisiaj na imprezie bawi się całe miasto Motorówki i skutery, miłość i nadzieja, nie brakuje nam energii tylko czasem cienia Raz, dwa, kubki do rąk, do dna, wypijmy za wolność Szybko minął nam kolejny rok I ​na wirusy mamy większą odporność Nie mów co mi wolno, idę z nią na molo Najlepiej smakuje zakazany owoc Każdy jest tu sobą i wziął trochę kwitu Od zmierzchu do świtu tańczymy do bitów [Refren: Major SPZ] Już wiem, że zrobiłem dobrze, zza chmur wychodzi słońce Lato będzie gorące, noce na plaży przy blasku gwiazd Biorę lożę i jadę nad morzę, mam skuter i szybkie łodzie Razem zatańczymy w wodzie, whisky na lodzie dla wszystkich was [Zwrotka 2: Kizo] Mój samolot już na pasie, drodzy Państwo, właśnie tracę zasięg Mordzia liczę, że spotkamy się na trasie, są wakacje a więc wszystko mam w kutasie [?] zarzucę dres albo shorty (Paul and Shark) Czekają na nas porty, jaka pandemia, ja wyruszam w rejs Jedyny pies jaki lata za nami to jej mały Corgi Bez kolorowych drinków chcę kielonka Rano piękna Kolumbijka to posprząta W lato każda decyzja, jebany spontan Rurka zajebana materiałem jak sajgonka Już wiem, że zrobiłem dobrze Wyjebałem euro i dolce Na szamkę, na booking, na lożę Później nagram o tym numer i ten hajs pomnożę [Refren: Major SPZ] Już wiem, że zrobiłem dobrze, zza chmur wychodzi słońce Lato będzie gorące, noce na plaży przy blasku gwiazd Biorę lożę i jadę nad morzę, mam skuter i szybkie łodzie Razem zatańczymy w wodzie, whisky na lodzie dla wszystkich was Jak się czujesz na tej chmurze, w której Cię spowija sen? Ja po Ciebie tam nie pójdę, choćby nawet padał deszcz! wicher chmurze rękę poda i ogniste rzucą skry.... zejdź z tej chmury, bo Cię szkoda Ja coś wyznam Ci... słońce za mną chodzi... słońce za mną chodzi... jeśli mi zazdrościsz aurę zmień! słońce za mną chodzi... słońce za mną chodzi... możesz, także ,chodzić ....cały dzień! Pojaśniało na tej chmurze... światło wnika w szary tiul... Nie zabawisz tam już dłużej, znikną wszelkie ślady chmur... choćby chandrą były tkane, zawsze je wyzłoci blask, byle tylko raz odnaleźć, spróbuj.... słoneczny ślad!!! no chodź.. noo!!! słońce za mną chodzi... słońce za mną chodzi... jeśli mi zazdrościsz aurę zmień! słońce za mną chodzi... słońce za mną chodzi... możesz, także ,chodzić ....cały dzień! Mówiłam tobie już pięćdziesiąt kilka razyŻebyś już poszedł sobie, przecież pada deszcz!To przecież śmieszne takieStać tak twarz przy twarzyTo jest naprawdę niesłychanie śmieszna rzeczŻeby tak w oczy patrzećPatrzeć kto to widział?Żeby pod deszczem taki niemy film bez słówŻeby tak rękę w ręce trzymaćKto to słyszał?!A przecież jutro się spotkamy tutaj znówI tak się trudno rozstaćI tak się trudno rozstaćNo, jeśli nawet trochę pada, to niech pada!I tak się trudno rozstaćI tak się trudno rozstaćNas zaczarować chyba musiał tutaj deszczNa Żoliborzu są ulice takie śliczneTakie topole, a w topolach taki wiatrGdy przyjdzie wieczórŚwiecą światła elektryczneI tak mi dobrze jakbym miała osiem latMówisz: kochanaJa ci mówię: mój kochany!I tak idziemy, i na ukos, i na wskrośA w tej ulicy, która idzie na BielanyJest tyle światła, jakby Chopin nucił cośI tak się trudno rozstaćI tak się trudno rozstaćNo, jeśli nawet trochę pada, to niech pada!I tak się trudno rozstaćI tak się trudno rozstaćNas zaczarować chyba musiał tutaj deszczJa na początku przez trzy lata byłam w ŁodziA teraz tutaj mam posadę w AWF,I byłam sama, potem zaczął on przychodzićPracuje w radio, muzykalny jak sam śpiewWięc z nim piosenki sobie czasem różne nucę,On czasem skrzypce weźmie, na nich dla mnie gra -A co wieczora na Żoliborz autobusemDo tej topoli, która nas tak dobrze zna -I tak się trudno rozstać,I tak się trudno rozstać,No, jeśli nawet trochę pada, to niech pada -I tak się trudno rozstać,I tak się trudno rozstać,Nas chyba tutaj zaczarować musiał deszcz Purpurowe słońce Wpadło nam do gardeł Satyna mgieł anielskich Otuliła nas Nie liczył się rozsądek Nie było układanek Błękitem kwitły róże Deszcz padał złotych gwiazd W twych oczach było szczęście Nie było widać dna Nie mogłem nie być dobry I trwać tak cały czas Lecz szczęście jest jak ogień Gdy płonie spala się Gdy słońce zeszło z nieba Ja odwróciłem sen Ta łza Tak łatwo teraz spada Na zamknięty czas Tych słów Już proszę nie wymawiaj Bo prawie nie ma nas Nie zdejmuj jeszcze z palca Nie zdejmuj jeszcze go Choć prawie już nie błyszczy To wciąż ma tamtą moc Nie zdejmuj jeszcze z palca Niech jeszcze będzie tam Choć nas już prawie nie ma On ciągle ma ten blask Tęczowe przeżywanie Ze zdarzeń romantycznych Ułożył nam w kosmosie Meteorytów rój Szeptałaś do mnie sercem Całowałaś byciem Gdy wzięłaś mnie do nieba Poczułem się jak swój W twych oczach była miłość Nie było widać dna Nie mogłem cię nie kochać I trwać tak cały czas Lecz szczęście jest jak ogień Gdy płonie spala się Gdy słońce zeszło z nieba Ja odwróciłem sen Ten rytm Gdy serce prawie staje I nie ma życia w nim To ja Rozbiłem kryształ marzeń Który we mnie lśnił Nie zdejmuj jeszcze z palca Nie zdejmuj jeszcze go Choć prawie już nie błyszczy To wciąż ma tamtą moc Nie zdejmuj jeszcze z palca Niech jeszcze będzie tam Choć nas już prawie nie ma On ciągle ma ten blask Nie zdejmuj jeszcze z palca Nie zdejmuj jeszcze go On ciągle na nim błyszczy I ma tę wielką moc Nie zdejmuj jeszcze z palca Niech chwilę jeszcze tam Będzie błyszczeć nami Gdy już nie będzie nas

ty mi slonce ja ci deszcz tekst